All posts by Sylwia Borowska

Ritual: Crown of Horns już niedługo w Steam Early Access

Draw Distance (marka iFun4all) zaprezentował wczoraj pierwszy trailer gry Ritual: Crown of Horns. Zapowiada on premierę gry w Steam Early Access oraz rozpoczyna kampanię promocyjną tytułu, obejmującą działania na Steam i w social mediach. Pełna wersja gry ukaże się jeszcze w tym roku.

Ritual – długo oczekiwany tytuł autorstwa Draw Distance (marka iFun4all) doczekał się pierwszego trailera. Wraz z nim spółka zapowiedziała premierę tytułu na platformie Steam w wersji Early Acces.

– Po licznych spotkaniach z partnerami biznesowymi i publicznych prezentacjach gry w 2018 roku, podjęliśmy trudną decyzję o przeprojektowaniu tytułu w ramach uzyskanego feedbacku. Postawiliśmy na to, na czym znamy się najlepiej, czyli akcję. Obecnie Ritual: Crown of Horns jest zręcznościową strzelaniną z elementami obrony bazy – tłumaczy Michał Mielcarek, prezes iFun4all. – Zdecydowaliśmy się na wersję Early Access, gdyż, chcemy pokazać graczom, jak powstaje gra i zaprosić ich do jej współtworzenia w ramach filozofii open developmentu i markertingu 3.0. W ramach wczesnego dostępu tytuł będzie otrzymywać częste aktualizacje, wliczając w to poziomy będące w produkcji, dzięki czemu gracze będą mogli dawać nam swoje uwagi i pomysły już w trakcie developmentu. – dodaje.

Jednocześnie spółka rozpoczęła kampanię marketingową tytułu. Do jej elementów należą: uruchomienie strony gry na Steam, umożliwiającej stworzenie społeczności oraz zbudowanie silnej wishlisty, publikacje w zagranicznych mediach oraz liczne kampanie w portalach społecznościowych, takich jak Facebook czy Reddit. Pełna wersja gry ukaże się jeszcze w tym roku.

Przypominamy, że Draw Distance to nowa marka stworzona przez iFun4all. Została ona wprowadzona ze względu na zbliżające się kampanie marketingowe najnowszych produkcji spółki. Jest to pierwszy krok w kierunku zmiany nazwy studia, która ma dokonać się jeszcze w drugim kwartale 2019 r.

Strona Steam: https://store.steampowered.com/app/1059150/Ritual_Crown_of_Horns/?fbclid=IwAR0-7DnpY3_61XecQ-JHTK-_E13u_T5hlLMAwVshLxZACPRorcLY43Bq_vE

Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=vLJCxMaoZXc

Już 16 maja premiera kampanii crowdfundingowej gry planszowej Halls of Horror

Już 16 maja krakowski deweloper gier Draw Distance (marka iFun4All) startuje z kampanią crowfundingową na portalu Kickstarter. Dotyczy ona planszowej wersji gry Halls of Horror, której cyfrowy oryginał powstał przy współpracy z Microsoft Corporation. W wyniku zbiórki spółka liczy na pozyskanie środków na dalszą produkcję tytułu.

 

Draw Distance ogłosił datę rozpoczęcia kampanii na portalu Kickstarter, mającą na celu zebranie środków na rozwój wyjątkowego projektu w portfolio gamedevelopera, jakim jest planszowa wersja Halls of Horror. Gra jest samodzielnym projektem krakowskiego producenta, a powstaje na bazie i w bezpośrednim nawiązaniu do gry cyfrowej stworzonej we współpracy z Microsoftem. Powstała już wersja recenzencka w wariancie przeznaczonym dla 3-4 graczy, a do uruchomienia produkcji finalnej wersji niezbędne są fundusze pozyskane z zaplanowanej kampanii na Kickstarterze.

– Przygotowania do rozpoczęcia kampanii zbliżają się do końca. Mamy już kilka filmów przedstawiających rozgrywkę i zasady gry, recenzje oraz opinie influencerów ze świata gier planszowych. Bardzo nas cieszy, że są one wyjątkowo pochlebne, a nasza produkcja wzbudza ogromne zainteresowanie. Również informacja zwrotna od graczy jest bardzo pozytywna – 95% grających chwali wersję papierową Halls of Horror, a nasze stoisko podczas targów gier planszowych w Warszawie było oblegane przez cały czas. Więcej materiałów ujrzy światło dziennie bliżej startu kampanii by wywołać jeszcze większe zaciekawienie wśród odbiorców – wylicza Michał Mielcarek, prezes iFun4all. – Wszystko to sprawia, że jesteśmy przekonani o sukcesie zbiórki i pomyślnym rozpoczęciu produkcji na większą skalę.

Wiemy już, że na Kickstarterze będzie dostępny wariant z rozszerzonymi trybami, które umożliwią rozgrywkę w wersji dla 1-4 graczy. Dodatkową cechą, która czyni grę ciekawszą dla potencjalnych wspierających są, oprócz elementów papierowych, szczegółowe, trójwymiarowe figurki postaci oraz antagonisty.

Przypominamy, że Draw Distance to nowa marka stworzona przez iFun4all. Zostaje ona wprowadzona ze względu na zbliżające się kampanie marketingowe najnowszych produkcji spółki. Jest to pierwszy krok w kierunku zmiany nazwy studia, która ma dokonać się jeszcze w drugim kwartale 2019 r.

Więcej informacji o grze można znaleźć na stronie internetowej:

http://ifun4all.com/hohboardgame/

Draw Distance – nowa marka na rynku gamingowym

iFun4all szykuje się do zmiany nazwy studia

Krakowski deweloper gier iFun4all tworzy nową markę Draw Distance. Zostaje ona wprowadzona ze względu na zbliżającą się kampanią marketingową najnowszej produkcji spółki. Jest to pierwszy krok w kierunku zmiany nazwy studia, która ma dokonać się jeszcze w drugim kwartale 2019 r.

Nowa marka to początek nowej ery dla spółki, która chce tworzyć gry bardziej artystyczne, niestandardowe i wyróżniające się graficznie. Tytuły, w których liczy się fabuła, postacie i aspekty wizualne, wpasowujące się w filozofię tworzenia gier „niezależnych”. Takie właśnie skojarzenia budzi wykorzystywany podczas produkcji gier termin „Draw Distance”.

Draw Distance czyli odległość rysowania obiektów to termin używany w odniesieniu do gier komputerowych. Mówi o tym z jakiej odległości mają być widoczne obiekty w trójwymiarowej, wirtualnej scenerii – wyjaśnia Michał Mielcarek, prezes iFun4all –Zwiększenie dystansu nie zawsze jest złe i umożliwia rozszerzenie spektrum widoczności. Liczymy na to, że podobnie zadziała w naszym przypadku – dodaje prezes.

W maju tego roku iFun4all obchodzi swoje 10 – te urodziny, co stanowi idealny moment na krok do przodu. Na przestrzeni tych ostatnich lat spółka odnalazła swoją biznesową tożsamość i stała się świadomym twórcą oraz liczącym się partnerem biznesowym. Obecnie wypracowana przez firmę strategia znacznie różni się od początkowych założeń, dlatego też czas by wprowadzić zmiany. Marka dotychczas kojarzona z zabawą i grami mobilnymi przeobraża się w markę bardziej poważną i dojrzałą. W dalszym ciągu jednak chce, aby jej produkty dostarczały rozrywkę, jednakże na zupełnie nowym poziomie i o wyższej jakości. Nowa marka i w konsekwencji zmiana nazwy studia ma dać zastrzyk świeżej energii, który sprawi, że spółka i jej produkty zyskają na atrakcyjności w oczach odbiorców.

Z powodów formalno-prawnych jeszcze nie zmieniamy nazwy studia, ale jest to pierwszy krok w tym kierunku. Wprowadzając teraz nową markę chcemy przyzwyczaić naszych odbiorców do nowości i dać im czas by skojarzyli z nią zbliżającą się premierę. O szczegółach kampanii marketingowej naszej najnowszej gry poinformujemy wkrótce – tłumaczy Mielcarek.

 

iFun4All podpisuje umowę z Agency for the Performing Arts

Amerykańska Agency for the Performing Arts (APA) została reprezentantem spółki iFun4All w przemyśle rozrywkowym, filmowym i telewizyjnym w zakresie ekranizacji gry „Serial Cleaner”.

 

Agency For the Performing Arts Inc., znana również pod skróconą nazwą APA to jedna największa agencji zajmująca się reprezentacją różnorodnych talentów z branży rozrywkowej w Stanach Zjednoczonych. Została założona w 1962 roku, a wśród jej klientów byli m.in. Rowan i Martin, Victor Borge, Johnny Cash, Tina Turner, Rosemary Clooney, Liberace, The Doors czy Harry Belafonte. Firma reprezentuje aktorów, pisarzy, producentów, showrunnerów, reżyserów, wykonawców, usługi produkcyjne, studia filmowe oraz luksusowe i lifestyle’owe marki z całego świata.

– Współpraca z APA to kolejny krok w kierunku wyprodukowania serialu telewizyjnego opartego na grze Serial Cleaner. Pierwszym było podpisanie umowy z DJ2 Entertainment – cały czas z nimi współpracujemy, to oni odpowiedzialni są za szukanie osób, które w serialu wystąpią, i które go wyprodukują. Z kolei APA zajmuje się negocjowaniem w naszym imieniu warunków umowy z wytwórniami z Hollywood. Współpraca z tak renomowaną firmą jak APA oznacza, że temat jest poważny. Wyszliśmy z fazy marzeń o serialu, teraz rozmawiamy o konkretach – komentuje Michał Mielcarek, prezes iFun4All.  

Serial Cleaner to dynamiczna gra skradankowa. Głównym bohaterem jest tytułowy „czyściciel”, specjalizujący się w sprzątaniu miejsc zbrodni – pozbywaniu się ciał, wyrzucaniu dowodów przestępstwa i usuwaniu śladów krwi, tuż pod okiem policjantów patrolujących teren. Obecnie tytuł dostępny jest na platformach takich jak PC, PS4, Xbox One oraz Nintendo Switch, a niebawem trafi na urządzenia z systemem iOS.

Krakowską spółkę czeka intensywny rok. Zakończyła właśnie prace nad grą Halls of Horror, przygotowywaną przy współpracy z firmą Microsoft, a siły zespołu dotychczas odpowiedzialnego za rozwój gry zostały przekierowane na inne projekty.

– Jesteśmy niezmiernie zadowoleni ze współpracy z Microsoftem i dumni, że mieliśmy okazję kroczyć innowacyjnymi na skalę światową ścieżkami gamedevelopingu z firmą o tak dużej renomie. Kolaboracja z platformą streamingową Mixer pozwoliła nam zebrać zupełnie nowe doświadczenie oraz nawiązać kontakty, które w przyszłości mogą zaowocować kolejnymi projektami. – podsumowuje Michał Mielcarek, prezes iFun4all. –  Nie jest to jednak koniec naszej przygody z samym tytułem. Obecnie pracujemy nad planszową wersją gry, co stanowi nasz samodzielny projekt. Przewidujemy finansowanie produkcji z funduszy pozyskanych podczas kampanii na portalu Kickstarter, która wystartuje w najbliższym czasie – dodaje.

Stale realizując strategię, oprócz wspomnianej wcześniej planszowej gry Halls of Horror, iFun4all pracuje nad ogłoszonymi w wcześniej tytułami: Ritual oraz Far Peak. Równocześnie deweloper przygotowuje się do nadchodzącej premiery swojej dotychczas najbardziej popularnej produkcji Serial Cleaner na urządzeniach z systemem iOS.

Konsekwentnie urzeczywistniamy zeszłoroczne plany ekspansji Serial Cleanera. W minionym roku z dużym sukcesem udało nam się wydać grę na konsolę Nintendo Switch w Japonii. W drugim kwartale tego roku tytuł zadebiutuje globalnie w sklepie AppStore – mówi prezes. Warto podkreślić, że Serial Cleaner pojawi się na tej platformie także w Chinach – jednym z największych rynków na świecie, na którym możemy zaobserwować rosnące zapotrzebowanie na mobilne produkcje premium. – Dodatkowo wraz z Curve Digital przygotowaliśmy aktualizację wersji na komputery osobiste wprowadzającą język chiński. Trafi ona do graczy jeszcze w tym miesiącu – dodaje Mielcarek.

Równocześnie przyglądamy się możliwościom wydawniczym naszej pierwszej gry akcji 3D – Ritual, której premiera odbędzie się jeszcze w tym roku. Kontynuujemy też prace deweloperskie nad naszym najbardziej obiecującym tytułem składającym hołd polskiemu himalaizmowi – Far Peak – zapowiada prezes.

East2West globalnym wydawcą gry Serial Cleaner na platformie iOS

iFun4all – krakowski, niezależny producent gier – podpisał umowę dystrybucyjną z East2West USA LLC. Wydawca zajmie się dystrybucją gry „Serial Cleaner” na urządzenia z systemem iOS na terenie świata z wyłączeniem Chin.

iFun4all podpisał umowę z East2West USA LLC. na dystrybucję gry Serial Cleaner na platformie iOS na terenie całego świata z wyłączeniem Chin kontynentalnych, gdzie wydawcą gry będzie chiński oddział East2West Network Tech CO. Ltd. Tym samym grupa East2West stała się globalnym wydawcą Serial Cleaner na urządzeniach firmy Apple. Grupa firm spod szyldu East2West działa na rynku od ponad 8 lat i szczyci się m.in. tytułem najlepszego wy- dawcy gier niezależnych w Chinach. East2West będzie odpowiedzialna za ustalenie daty premiery oraz marketing. Umowa wydawnicza nie odbiega od standardów rynkowych i przewiduje dla wydawcy wyłączność na prowadzenie działań na terenie całego świata.

– Z dużym optymizmem oczekujemy wydania gry zarówno w Chinach, jak i reszcie świata. Bardzo liczymy na doświadczenie naszego wydawcy, który doskonale zna rynek chiński i ma wypracowane, dobre relacje z Apple, co pomoże w promocji gry. Ponadto w Chinach rośnie zapotrzebowanie na gry premium na platformie iOS i tu upatrujemy swojej szansy. – mówi Michał Mielcarek – Długie oczekiwanie na premierę w Chinach związane było z procesem tłumaczenia i sprawdzania przez wydawcę, czy nie jest wskazane wprowadzienie dodatko- wych zmian ze względu na różnice kulturowe – dodaje prezes.