Draw Distance – nowa marka na rynku gamingowym

iFun4all szykuje się do zmiany nazwy studia

Krakowski deweloper gier iFun4all tworzy nową markę Draw Distance. Zostaje ona wprowadzona ze względu na zbliżającą się kampanią marketingową najnowszej produkcji spółki. Jest to pierwszy krok w kierunku zmiany nazwy studia, która ma dokonać się jeszcze w drugim kwartale 2019 r.

Nowa marka to początek nowej ery dla spółki, która chce tworzyć gry bardziej artystyczne, niestandardowe i wyróżniające się graficznie. Tytuły, w których liczy się fabuła, postacie i aspekty wizualne, wpasowujące się w filozofię tworzenia gier „niezależnych”. Takie właśnie skojarzenia budzi wykorzystywany podczas produkcji gier termin „Draw Distance”.

Draw Distance czyli odległość rysowania obiektów to termin używany w odniesieniu do gier komputerowych. Mówi o tym z jakiej odległości mają być widoczne obiekty w trójwymiarowej, wirtualnej scenerii – wyjaśnia Michał Mielcarek, prezes iFun4all –Zwiększenie dystansu nie zawsze jest złe i umożliwia rozszerzenie spektrum widoczności. Liczymy na to, że podobnie zadziała w naszym przypadku – dodaje prezes.

W maju tego roku iFun4all obchodzi swoje 10 – te urodziny, co stanowi idealny moment na krok do przodu. Na przestrzeni tych ostatnich lat spółka odnalazła swoją biznesową tożsamość i stała się świadomym twórcą oraz liczącym się partnerem biznesowym. Obecnie wypracowana przez firmę strategia znacznie różni się od początkowych założeń, dlatego też czas by wprowadzić zmiany. Marka dotychczas kojarzona z zabawą i grami mobilnymi przeobraża się w markę bardziej poważną i dojrzałą. W dalszym ciągu jednak chce, aby jej produkty dostarczały rozrywkę, jednakże na zupełnie nowym poziomie i o wyższej jakości. Nowa marka i w konsekwencji zmiana nazwy studia ma dać zastrzyk świeżej energii, który sprawi, że spółka i jej produkty zyskają na atrakcyjności w oczach odbiorców.

Z powodów formalno-prawnych jeszcze nie zmieniamy nazwy studia, ale jest to pierwszy krok w tym kierunku. Wprowadzając teraz nową markę chcemy przyzwyczaić naszych odbiorców do nowości i dać im czas by skojarzyli z nią zbliżającą się premierę. O szczegółach kampanii marketingowej naszej najnowszej gry poinformujemy wkrótce – tłumaczy Mielcarek.